• Wpisów: 25
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 07:43
  • Licznik odwiedzin: 5 030 / 865 dni
 
talona
 
znalazłam teraz coś takiego, może się wam przyda: www.losertown.org/eats/cal.php kalkulator oblicza kiedy prawdopodobnie osiągniecie swoją wymarzoną wagę jedząc daną liczbę kcal ;)

Możecie mi powiedzieć czy za dużo od siebie wymagam? Waga z rana: 60kg. Tak cholernie liczyłam na tą 5 z przodu!! Wciągnęłam kreski z tabaki na 1/4 mojego biurka żeby zrzucić z siebie zbędny balast z żarcia, a tu nic. 60. Niby to pierwszy cel osiągnięty, ale prawda jest taka że ucieszę się z niego dopiero wtedy, kiedy będzie to 59,9kg.. Nie po to się głodzę, żeby nie mieć z tego żadnych efektów -.- To tylko 700gram w 2 dni, a kiedyś schudłabym już kilo. Co jest teraz nie tak? Organizm jakoś stara się bronić, bo już wie co go czeka?
Jest mi dziś okropnie smutno, bo kiedy zaczynałam swoją pierwszą dietę (wtedy też od razu miałam zdiagnozowane zaburzenia odżywiania) 7 lat temu - zaczynałam z wagą 55kg. I pamiętam ile to chudnięcie zajmowało mi czasu. A teraz, gdy zaczynałam z tym prawie 64kg zajmie mi to kilka razy dłużej. A coraz trudniej jest mi powstrzymać ból brzucha z głodu. Bo z ochotą na coś jakoś staram sobie radzić.. Macie jakieś sposoby na to odczuwanie głodu? Mnie na trochę pomaga Pepsi max, albo kawa, ale i tak szybko to wraca. Mój organizm naprawdę stara się w różnoraki sposób powiedzieć "nie głodź się, nie chcę znów przez to przechodzić!". Ale mój mózg chce.
Wczoraj trochę popisałam z byłym. Napisał mi, że zmieniłam się. Chodziło Mu o pozytywne znaczenie tego słowa: chodzę na jogę, gdzie prawie staję na głowie, staram się w szkole. W zasadzie nauczycielka angielskiego też ostatnio powiedziała mi że mnie nie poznaje. A mama? Od mamy też to usłyszałam chociaż w trochę inny sposób: "Sonia! Zaczęłaś pić parzoną kawę - dorastasz! Jestem z Ciebie dumna!":D Ogólnie to na mamę zawsze mogę liczyć, kocham Ją. Dziś po szkole pójdę na jakieś zakupy, a potem planuję wypasiony obiad. Pizza na spodzie brokułowym! Od razu tu podliczę kalorie. Nie zamierzam dziś się ruszać, bo nie mam na to za bardzo sił. I trochę straciłam motywację, bo mimo że chodzę po 15km dziennie, to kurwa na wadze nie ma efektu!!!
Co do bilansu to może uda mi się zamienić jajko na coś mniej kalorycznego.

bilans:
-brokuł (78)
-otręby (14)
-jajko (71)
-przyprawy (10)
-papryka (14)
-pieczarki (11)
-mozzarella (86)
-przecier 5 łyżeczek (42)
-pomidor (15)
-kisiel (120)



spalone:
-zakupy, spacer (-140)


razem: 441-140=321

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @d.: Każdy wciąga, jak lubi :D
     
  • awatar
     
     
    d.
    Jeszcze się tylko przypierdolę, tabaki nie wciąga się kreskami
     
  • awatar
     
     
    d.
    Generalnie organizm człowieka tak działa, że się przyzwyczaja do danego traktowania i na nie uodparnia - stąd wolniejsze chudnięcie. Co do głodu - jeśli nie woda, to hardcorowym sposobem można zapychać się watą, tylko wtedy pamiętaj,że może to być widoczne na wadze
     
  •  
     
    Też dziś pisałem z byłym, ale u mnie się to kończy raczej napadem wielogodzinnego płaczu. Niby R. zerwał z G. ale w moich oczach wciąż pozostanie tym samym chujem, który na moich oczach mnie zdradził i przez którego w to wpadłem. Nienawidzę skurwysyna i nienawidzę mojego ED jeśli mam być szczery. Ale nie pozbędę się ED i wspomnień. Pieprzonych wspomnień o R. Wtedy byłem normalnym gościem, który nawet nie zdawał sobie sprawy ze swoich braków. Miłość wykańcza. I powoduje zaburzenia.
     
  •  
     
    @litt3n: no kawa jest spoko, ale właśnie pomaga tylko na jakiś czas, więc u mnie kończy się na 3 dziennie czasami
     
  •  
     
    @aya46: u mnie taki ratunek to właśnie tabaka xD wciągam kilogramami ._.
     
  •  
     
    też mam ten problem z bólami żołądka, serio kawa? Wydawało mi się że po kawie jest jeszcze gorzej :c Trzymam kciuki żeby jutro już było 5 z przodu!
     
  •  
     
    kochana! wystarczy ze np. przed wazeniem wysikalabys się trochę więcej i mialabys to 59,9! trzeba się z tym liczyc ze przy takich bilansach kazde plyny, godziny itd. maja wielkie znaczenie co do wagi która rano widzisz. a jeśli chodzi o ten glod - pijesz dużo wody w ciągu dnia? to serio pomaga, i generalnie masz więcej sily, w glowie się nie kreci ani nie boli i no polecam szkrabie :* ja się od głodu ratuje fajkami, ale no nie będę cie namawiać do tego, bo to jakas masakra ile hajsu idzie na szlugi i wgl
     
  •  
     
    Chciałabym mieć tak z mamą.
     
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków